niedziela, 26 sierpnia 2012

recenzja - Green Gel Cleanser MAC

Uffff... Nareszcie - wygląda na to, że w końcu - po trzech tygodniach pseudo wakacji /nikt mi nie powie, że w trakcie samotnego wyjazdu z nadaktywną trzylatką ktokolwiek jest w stanie chociaż minimalnie wypocząć/, załatwieniu i dopilnowaniu w minionym tygodniu miliona spraw, spotkań, zadań i terminów będę miała w końcu chwilę, by wszystko na spokojnie ogarnąć - w tym m.in. nadrobić zaległości blogowe, ponieważ naprawdę długo mnie tu nie było. Od pierwszego września zabawę zaczynam od początku, ponieważ czeka nas nowy rozdział pod tytułem 'przedszkole' ;)


Na pierwszy ogień idzie produkt, który zdążyłam już naprawdę dobrze poznać i którego zakup ponowiłam. Mowa o Green Gel Cleanser marki MAC.
Oczyszczanie twarzy to podstawa pielęgnacji mojej niestety wciąć problemowej cery. Kilka dni temu uświadomiłam sobie, że moja walka z problemami typowymi w sumie dla nastolatek trwa już ponad 15 lat, czyli połowę mojego życia. W pewnym momencie przestałam całkowicie eksperymentować na tym polu i trzymam się sprawdzonego zestawu - przeważa w nim głownie marka Clinique. Kilkanaście tygodni temu przy okazji wzięłam jednak próbkę Green Gelu z MACa i po wstępnych testach zdecydowałam się na odstępstwo od żelu z 3 Kroków. Nie żałuję - obydwa produkty są porównywalnie skuteczne i świetnie sprawdzają się na mojej skórze.


Producent - Fresh, vibrant, skin-tingling cleanser with refreshing extracts of cucumber and algae. Full-on foam, yet delightfully soap-free. Conditions, nourishes and hydrates leaving skin clean, clear, smooth and protected. For a blast of freshness for the skin; just activate with water.


Opakowanie - Tu niestety jest się do czego przyczepić. Butla jest minimalistyczna, ładnie wygląda na półce, ma masywną czarną zakrętkę i tu pojawia się problem - w produkcie jakim jest żel do mycia twarzy jest to rozwiązanie nieporęczne i niefunkcjonalne. Znacznie wygodniejsze w takim przypadku są pompki, której Green Gel nie posiada. Trudno jest podczas mycia twarzy odkręcać butelkę, pilnować, by nie wylać na dłoń zbyt dużej ilości i jeszcze pamiętać o jej zakręceniu. Przyznaje szczerze - przelewam żel do butelki po analogicznym produkcie z 3 Kroków Clinique. Dostępne są dwie pojemności żelu - 30 oraz 150 ml



Produkt - żel ma idealną konsystencję, nie jest ani zbyt wodnisty, ani zbyt gęsty. Ma przyjemny, świeży zapach, który nie jest zbyt nachalny. Jest przezroczysty, zabarwiony na lekko zielonkawy kolor. Świetnie się pieni - delikatną, białą pianą o konsystencji bitej śmietany. Jest bardzo wydajny. Niewielka kropla wystarcza na dokładne rozprowadzenie na twarzy. Butla wystarczyła mi na ponad 3 miesiące codziennego, dwu -, czasami trzykrotnego stosowania. Nie zawiera mydła.


Efekt/Działanie - to, za co przede wszystkim cenię Green Gel to maksymalna skuteczność oczyszczania - skóra jest widocznie i wyczuwalnie po prostu czysta. Żel bardzo dobrze ją również odświeża i delikatnie wygładza. Lekko ściąga pory, ale nie powoduje dyskomfortu. Moja skóra lubi ten efekt, ale zdaje sobie sprawę z tego, że cery bardziej suche, czy wrażliwe Green Gel może lekko przesuszać - warto więc  sprawdzić to przed zakupem. Produkt świetnie zmywa się z twarzy nie pozostawiając na niej żadnych warstw, filmów, czy uczucia niedoczyszczenia.
 Zawsze aplikuję tego typu produkty przed prysznicem, a zmywam dopiero pod nim, tak, by dać im kilka minut na działanie i dokładne oczyszczenie.Po zastosowaniu żelu wyraźnie czuć, że została ona bardzo porządnie i dokładnie umyta, a pozostałości podkładu i innych kosmetyków usunięte, co w moim przypadku jest kluczowe, ponieważ pomaga mi uniknąć niespodzianek i zminimalizować zanieczyszczenia.
 Polecam jednak stosować się do wyraźnego zalecenia producenta o omijaniu okolic oczu - żel w nie zwyczajnie szczypie, nie wspomoże więc demakijażu oka. 

Podsumowując - bardzo polubiłam ten produkt, wracam do niego i wracała będę. Polecam go zwłaszcza posiadaczkom cer mieszanych, czy przetłuszczających się, ponieważ Green Gel Cleanser świetnie i bardzo skutecznie oczyszcza właśnie ten typ skóry minimalizując przy tym częstotliwość występowania niespodzianek.

m.m.

16 komentarzy:

  1. Nie miałam go nigdy, ale skoro dobrze oczyszcza to muszę przyjrzeć mu się bliżej :) Dobrze, że już wracasz :) A co do przedszkola to pierwsze dni pewnie łatwe nie będą, ale trzymam kciuki żeby było dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam cere raczej suchą. A kosmetyków do pielegnacji z MAC nigdy nie stosowałam... zawsze tylko kolorówka. A pierwsze kroki do szkoły zawsze są stresujące dla obu stron ;). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można spróbować, poprosić o próbkę i zobaczyć jak będzie działał ;) no zestresowana to ja jestem niesamowicie ;)

      Usuń
  3. fajnie wygląda , muszę mu się przyjrzeć .

    fajny blog , może obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy tego produktu i szczerze mówiąc nie wiem czy bym się na niego skusiła ;)
    wolę kolorówkę !
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pielęgnację MACa dopiero w sumie zaczynam zgłębiać, ale muszę przyznać, że jest naprawdę warta uwagi ;)

      Usuń
  5. Taka mała prośba o podanie składu tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tu jest problem, bo cały skład jest zaklejony naklejką dystrybutora ;/

      Usuń
    2. Moje dziecię też od jutra idzie do przedszkola :)
      Stres niesamowity. A i tak mam o tyle dobrze, że pierwsze 3 dni do przedszkola zaprowadza (i odbiera) ja mąż :)

      Usuń
    3. Poproszę o próbkę, chociaż coś mi świta, że sprzedawca bardzo zachwalał ten żel. Ale skład miał słaby - SLS na drugim i Glikol propylenowy na 4 lub 5 miejscu.

      Usuń
    4. mnie SLS przeszkadza jedynie w szamponach i w produktach dla Małej i tam go unikam, glikol natomiast nie przeszkadza mi w ogóle /poza produktami dla córy, bo am w zasadzie unikam wszystkiego/ ;P

      Usuń
    5. a za przedszkole trzymam kciuki, ja denerwuję się okropnie, chociaż staram się tego nie pokazywać, żeby nie udzielało się Małej ;)

      Usuń
    6. Mnie po glikolu mocno wypryszcza :(
      Trzymam kciuki za przedszkole :)

      Usuń

Bardzo serdecznie dziękuję za każdy komentarz :)

/Jednocześnie zmuszona jestem niestety zastrzec sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających wulgaryzmy, SPAM, czy pisanych jedynie po to, by umieścić w nich link, czy odnośnik niezwiązany z tematem postu/

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...