Pokazywanie postów oznaczonych etykietą highlightery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą highlightery. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 października 2011

Świetliki

Praktycznie na samym początku istnienia SmokyEveningEyes pisałam Wam o swoich ulubionych i wtedy jedynych posiadanych rozświetlaczach /KLIK!/, dzisiaj rano doszłam do wniosku, że pora na małą aktualizację, ponieważ moje zbiory od tamtego postu nieco się rozrosły. Zdaję sobie sprawę z tego, że w porównaniu do niektórych z Was nadal są dość nikłe, ale moje potrzeby spełniają wręcz z nawiązką, więc mam nadzieję wstrzymać się z kolejnymi ;)

czwartek, 2 grudnia 2010

Świetliki - MAC - Strobe i Cream Colour Base

Nie będzie to bynajmniej post na temat krakowskiej grupy brutalnych doświadczeń. Będzie o highlighterach, czyli po prostu rozświetlaczach. Poza przedstawionym Wam już w jednym z wcześniejszych wpisów rozświetlaczem Rouge Bunny Rouge zaproponuję Wam jeszcze dwa moje ulubione produkty i podpowiem jak ewentualnie poradzić sobie bez zakupu specjalnego kosmetyku.

Na początek produkt, który poznałam już jakiś czas temu, kiedy przed ślubem potrzebny był mi rozświetlacz idealny na dekolt i ramiona. Strobe MAC'a występuje w dwóch postaciach - liquid i cream. Ja wybrałam postać płynną ze względu na lekkość tego produktu. Nadaje się on idealnie do skóry mieszanej. Do suchej polecam sprawdzić jeszcze konsystencję kremową. Tak jak już wspomniałam rozświetlacz idealnie sprawdza się na dekolcie, ramionach, czy plecach. Świetnie nadaje się też do nadania blasku twarzy. Bez problemu miesza się z podkładem czy bazą. Może zostać również nałożony na twarz miejscowo, już na podkład. Nie wysusza, daje piękną, bardzo subtelną poświatę. Efekt na skórze jest naprawdę bardzo delikatny, nie ma mowy o brzydkim, nieestetycznym świeceniu się. Strobe bardzo ładnie i równo pozwala rozprowadzić się na ciele. Nie obciąża, nie daje takiego wrażenia przesadnie nakremowanej skóry, nie jest tłusty. Zapewnia naturalne, zdrowo wyglądające rozświetlenie, dzięki czemu pomaga ukryć drobne niedoskonałości. Skóra wygląda pięknie, subtelnie i delikatnie.

Kolejne światełko MAC'a to już produkt bardziej ukierunkowany na rozświetlenie konkretnych partii twarzy. Produkt jest bardzo wszechstronny. Odcień Pearl, którego używam z powodzeniem doda blasku na policzkach /rozświetla się szczyt kości policzkowej - tuż na miejscem aplikacji różu/, pod łukiem brwiowym, rozświetli łuk Kupidyna, kąciki oczu. Możecie go stosować na podkład, na bazę, latem - jeśli nie stosujecie akurat podkładu, Cream Colour Base nałożony bezpośrednio na krem nawilżający pomoże Wam po prostu dodać skórze blasku. Może być aplikowany pędzelkiem, gąbeczką, albo równie dobrze /a nawet chyba najlepiej/ po prostu palcami. Ja osobiście uwielbiam efekt jaki on zapewnia. W zależności od ilości użytego produktu pozwala uzyskać delikatną poświatę lub bardzo silne rozświetlenie. Pięknie pracuje na zdjęciach. Dostpny jest w kilku różnych odcieniach. Jest naprawdę rewelacyjny.

Jeżeli akurat nie macie pod ręką specjalistycznego produktu, w roli rozświetlacza świetnie sprawdzi się perłowy cień do powiek w delikatnym złoto-beżowym, lub waniliowym odcieniu. Często dodaję w ten sposób blasku pod łukiem brwiowym lub na policzkach, jeśli przypudruję już podkład i za późno jest na użycie kremowego kosmetyku. Nakładania produktu o tłustej konsystencji na puder sypki naprawdę nie polecam. Mogą powstać nieeleganckie plamy z którymi bardzo ciężko będzie sobie później poradzić. W roli światełek awaryjnych świetnie sprawdzają się cienie - INGLOT freedom system 394, czy MAC Vanilla. Ten pierwszy zapewnia naprawdę bardzo intensywne rozświetlenie.

Światełka to być może jeszcze mało popularne produkty nie należące do kosmetyków pierwszej potrzeby. A szczerze mówiąc szkoda, bo odpowiednio zastosowane pomagają bardzo szybko i z rewelacyjnym efektem dodać blasku skórze czy to na twarzy, czy dekolcie. Umiejętnie operując rozświetlaczem można pięknie i subtelnie ożywić delikatny wigilijny makijaż, a w sylwestrową, czy karnawałową noc folgując swojej fantazji olśnić się nawet od stóp do głów :)

Tips&Tricks
  • Przy wyborze highlightera warto zwrócić uwagę na odcień. Dobrze byłoby, gdyby był ciepły, bardziej beżowy, złotawy, waniliowy, niż zimny - srebrny. Chyba, że z premedytacją chcecie uzyskać efekt Królowej śniegu - zmrożonej i lodowej. W innym wypadku znacznie lepszy rezultat zapewni ciepłe światło. Rysy twarzy nie są wtedy tak wyostrzone, są subtelne i łagodne, a rozświetlenie bardziej naturalne. Taki ciepły rozświetlacz pięknie będzie prezentował się wieczorem w świetle świec, czy w dzień w blasku słońca.
  • Highlighter to też doskonały sposób na ekspresowe odświeżenie makijażu, jeśli po pracy czeka Was jeszcze spotkanie, czy po prostu wychodzicie ze znajomymi. Wystarczy wtedy delikatnie dodać blasku na policzkach, pod łukiem brwiowym, w kąciku oka oraz rozświetlić łuk nad górną wargą i gotowe. :)

mm

    poniedziałek, 22 listopada 2010

    Rozświetlacz Rouge Bunny Rouge


    Zbliżają się święta a także okres, którego otwarcie następuje wraz z pierwszą gwiazdką podczas Wigilijnego wieczoru - okres sylwestrowej zabawy oraz Karnawał. W związku z tym chciałabym zaproponować produkt, który na pewno sprawi, że staniemy się gwiazdami wieczoru. Rozświetlacze marki Rouge Bunny Rouge mają super płynną i nietłustą konsystencję. Drobinki, które powodują odbijanie światła są naprawdę mikroskopijne i na pewno w przypadku tego produktu nie można mówić o efekcie "brokatowej twarzy"  co niestety jest wadą innych tego typu kosmetyków :D Seas of Illumination Highlighting Liquid bo tak brzmi orginalna nazwa produkt (marka Rouge Bunny Rouge słynie z nietuzinkowego nazwewnictwa, które dodatkowo pozwala wyobrazić sobie, jeśli nie można poczuć, działanie kosmetyków) występuje w 4 kolorach o niebanalnych nazwach.





    Sea Of Clouds

    Sea Of Tranquility

    Sea Of Showers

    Sea Of Nectar

    Rozświetlacz można stosować na różne sposoby. Można użyć go jako bazy pod podkład, wtedy oprócz rozświetlenia dodatkowo wygładzi cerę (ma właściwości nawilżające) a także trochę przedłuży trwałość makijażu (aczkolwiek nie jest to jego zadaniem). Rozświetlacz można także po prostu zmieszać z podkładem i nałożyć na twarz. Jeśli chcemy użyć kosmetyku punktowo, proponuje nałożyć go na kości policzkowe, które w ten sposób zostaną fantastycznie uwypuklone. Jednak używając rozświetlacza na podkład pamiętajmy, żeby nie przesadzać z tym w makijażu dziennym.Jeśli chodzi o użycie hailightera na wieczór to jest totalna dowolność - można go używać na twarz, dekolt, ramiona, nogi itd itd Zachęcam do kreatywnego stosowania tym bardziej, że paleta odcieni na to pozwala. Dodatkowo produkt nałożony w większej ilości może dać efekkt lekko zroszonej skóry  - fantastyczny efekt jeśli chodzi o sesje zdjęciowe. Właśnie takiego produktu szukałam jakiś czas temu ale niestety nie było jeszcze w Polsce Rouge Bunny Rouge... a teraz jest i mam bzika na punkcie tej firmy i jej produktów. Dodatkowo zachwycająca szata graficzna ! Na pewno będę jeszcze pisać o nich pisać.
    Polecam polecam polecam....
    Kosmetyki do kupienia w sieci perfumerii Douglas
    AJ

    You might also like:

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...