Wraz z nadejściem wiosny, kiedy robi się cieplej, a słońce zaczyna już mocniej operować, moja skóra nareszcie przestaje przypominać wysuszoną tarkę, a ja mogę sięgnąć po mniej specjalistyczne produkty do pielęgnacji. Ale zanim latem moją półkę zapełnią idealnie lekkie i pięknie pachnące mleczka z Sephory /KLIK!/ wybieram kilka bogatszych konsystencji i produktów, które pomagają doprowadzić skore do ładnego wyglądu po zimie.
Oto kilka moich typów - dwie nowości i dwa sprawdzone, bardzo lubiane kosmetyki. Wybaczcie zdjęcia - nie mam pojęcia czemu zasnute są jakąś dziwną mgłą - nie jest to bynajmniej żaden 'efekt specjalny' ;) Postaram się jutro zrobić dobre foty i podmienić te zamglone.
