Dzisiaj zapowiadane pomadki znakomicie wpisujące się w panujące nam tej wiosny owocowe trendy. Tak jak już niejednokrotnie wspominałam, nie czuję się pewnie w temacie pomadek. Rzadko ich używam, dlatego też na pewno moja recenzja tych kosmetyków nie będzie tak surowa, jak na przykład recenzja cieni do powiek, od których dokładnie wiem, czego mogę wymagać i czego się po nich spodziewać.
Przedmiotem dzisiejszego posta będą trzy pomadki - 2 marki Bell i jedna od Rimmel.
 |
| Bell 137, Bell 103, Rimmel 124 Bordoux. |