poniedziałek, 4 marca 2013

Bdellium Tools - 958 oraz 769

Wieki temu obiecywałam Wam recenzję pędzli Bdellium Tools. Nie ma jednak tego złego, ponieważ w tym momencie, po kilku miesiącach intensywnego używania, moja opinia na ich temat jest całkowicie ugruntowana, a pędzle poddane testom na wszystkich frontach. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej 958 - twarz oraz 769 - oczy.
Marka Bdellium Tools stowrzona została przez kalifornijskich makijażystów. Wszystkie akcesoria wytwarzane są ręcznie z największą dbałością o szczegóły. Muszę przyznać, że to w przypadków tych pędzli po prostu czuć i widać.
Praca z nimi to czysta przyjemność. Pędzle świetnie leżą w dłoni, operuje się nimi wygodnie i lekko.
Przez kilka miesięcy codziennego stosowania, mycia, prania, dezynfekcji żaden z nich nie zgubił nawet jednego włoska. Nie odkształciły się, nie zdeformowały, włosie nie straciło na jakości - nie skudłaczyło się, ani nie sfilcowało.

 
958 - Studio Line Duet Fiber Powder Blending - pędzel do twarzy pochodzący z linii Studio. Ma żółty trzonek i mieszane włosie. Jego przeznaczeniem, wg. dystrybutora są  kosmetyki w proszku oraz inne o lekkiej konsystencji. Osobiście stosowałam ten pędzel praktycznie do wszystkiego - prócz płynnych podkładów - co związane z twarzą. Początkowo planowałam przeznaczyć go jedynie do konturowania, ale gdy do mnie dotarł, jego średnica zdeterminowała zastosowanie.
Świetnie aplikuje się nim podkłady mineralne, pudry sypkie i te w kamieniu, meteoryty, ładnie ociepla się nim twarz bronzerem, sprawdza się przy rozcieraniu granic konturowania. Jednym słowem to bardzo uniwersalny pędzel.
 Jego włosie nie jest bardzo zbite, dzięki czemu pędzel dobrze się czyści i szybko suszy. Miękkość jest optymalna - 958 nie drapie, ale nie jest też zbyt miękki, by uniemożliwiało to roztarcie produktów.
edit - jedyne, na co uczulam w przypadku tego pędzla, to fakt, że  on lubi farbować sam siebie i często po praniu w szamponie po wyschnięciu na białym włosiu widać farbę z czarnej części. Co ciekawe, nic takiego nie dzieje się podczas czyszczenia w płynie do pędzli.


769 - Maestro Series Angled Contour - Maestro to ekskluzywna linia pędzli Bdellium. Pędzel wykonany jest z mieszanego włosia, a jego rączka z lakierowanego drewna brzozowego. 
Pędzel ten, podobnie jak poprzednik, służył mi praktycznie do wszystkiego, c związane z makijażem oka. Zaznaczałam nim zewnętrzny kącik, pokrywałam cieniem całą powierzchnię powieki ruchomej, podkreślałam załamanie, czy rozcierałam granice cieni.  W każdej z tych ról sprawdził się znakomicie. Włosie ma idealną miękkość, jest bardzo dobrze wyprofilowane.


Tak naprawdę zupełnie nie mam do czego się przyczepić. Jedyny mój zarzut dotyczy strony internetowej, na której - w moim odczuciu - brakuje dokładniejszych zdjęć. Przydałoby się chociażby takie z przekroju, zwłaszcza, że pędzle Bdellium dostępne są jedynie online i nie ma możliwości obejrzenia ich z bliska przez zakupem. 


Podsumowując - te pędzle są rewelacyjne. Już rozważam zakup kolejnych, zarówno do twarzy, jak i do oczu. Naprawdę zachęcające są również ich ceny, ponieważ profesjonalne, świetnej jakości pędzle dostępne są w cenie znacznie niższej niż np. te MACowe. Dystrybutor zapewnia również 20% zniżkę dla profesjonalistów. 

15 komentarzy:

  1. Ile kosztują te pędzle? Bo szukam właśnie porządnych ale też nie aż takich drogich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko zależy od serii - w pierwszym zdaniu podlinkowałam stronę - polecam zajrzeć również do zakładki promocje - ostatnio było tam sporo zestawów w świetnych cenach ;)

      Usuń
  2. bardzo ciekawe pędzleki, szczególnie fajnia ta zółta rączka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda, a duo fibre nie farbuje Ci? Ja się właśnie zabieram za recenzję moich BT i od jakiś 2-3 prań mój puszcza czarną farbę brudzącą białe włosie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, zupełnie wyleciało mi z głowy - pamiętałam o tym cały czas i koniec końców nie napisałam - już poprawiam ;)

      Usuń
  4. nie słyszałam o tych pedzlach...
    Ostatnio nawet myśłam, aby kilka sobie dokupić..

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi świetnie, a gdzie można te pędzle kupić?
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie, że się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie slyszlama o tej firmie- musze sie rozejrzec;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądają fajnie! ale ja tak kocham moje MACowe, że nie wymieniłabym ich na żadne inne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego dnia. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dłuższego czasu korci mnie ta zielona seria. Obecnie dla mnie najlepsze są chyba Real Techniques.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam o tych pędzelkach, teraz pokusa jest jeszcze większa :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo serdecznie dziękuję za każdy komentarz :)

/Jednocześnie zmuszona jestem niestety zastrzec sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających wulgaryzmy, SPAM, czy pisanych jedynie po to, by umieścić w nich link, czy odnośnik niezwiązany z tematem postu/

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...