wtorek, 11 października 2011
„RAZEM. PRZYŁĄCZMY SIĘ. POWIEDZMY INNYM. POKONAJMY. DLA PRZYSZŁOŚCI BEZ RAKA PIERSI” - październik miesiącem walki z rakiem piersi
Zdaję sobie sprawę z tego, że w kalendarzu mamy już 11 dzień października, ale moje zasoby czasu zostały ostatnio poważnie ograniczone i z trudem niestety wyrabiam na zakrętach. Dodatkowo przyplątało się jeszcze kilka, mam nadzieję, małych problemów i dlatego tak rzadko jestem w stanie tu teraz zaglądać. Bardzo liczę na to, że to jedynie przejściowe zawirowania i niebawem wszystko wróci do normy. Od kilkunastu dni na pasku bocznym widzicie badge'a przypominającego o tym, co w tym miesiącu i w ogóle każdego dnia jest tak istotne, a w tym poście zapraszam Was do zapoznania się z kampanią Estée Lauder Companies na rzecz walki z rakiem piersi.
piątek, 7 października 2011
czwartek, 6 października 2011
Recenzja - Hesh - Skin - Toneup - maseczka tonizująco - oczyszczająca
Jednym z moich zakupów w Helfach była maseczka Skin-Toneup. Maseczka ma za zadanie tonizować i oczyszczać. Teoretycznie nie ma dokładnie określonego rodzaju cery, dla której jest przeznaczona, jednak jej działanie jest na tyle silne, że raczej byłabym ostrożna z rekomendowaniem jej posiadaczkom cer bardziej wrażliwych, natomiast te, które borykają się z problemami cery tłustej, czy mieszanej powinny być tym produktem zachwycone.
środa, 5 października 2011
Recenzja - The Body Shop - Hemp Hand Oil
Kilka tygodni temu wspominałam Wam o nowym produkcie w mojej jesienno-zimowej pielęgnacji dłoni - KLIK!. Hemp Hand Oil ma za zadanie wspomóc jeszcze dodatkowo działanie kremu i pomóc mi cieszyć się ładną, gładką i porządnie nawilżoną skórą przez całą jesień i zimę. Niestety moje dłonie jako pierwsze reagują nawet na nieznaczne obniżenie temperatury na zewnątrz, a ich destrukcję dodatkowo wzmaga fakt, że przy małym dziecku są ustawicznie narażone na działanie wody, ponieważ myję je niemalże bez przerwy. Hemp Hand Protector odkryłam kilka lat temu i od tego momentu pozostaję mu wierna, po tych kilku tygodniach stosowania Hemp Hand Oil mogę z całą pewnością powiedzieć, że ten produkt również zostanie ze mną na dłużej.
MAC - Glitter&Ice - Dazzlespheres
Ostatnie zdjęcia jakie mam dla Was przedstawiają zestawy pigmentów, lakierów i błyszczyków zamkniętych w przezroczystych kulach ;) Moim zdaniem idealny pomysł na prezent.Poprzednie posty na temat tej świątecznej kolekcji znajdziecie tu - MAC Glitter&Ice - KLIK! oraz tu - MAC Glitter&Ice Ice Parade - KLIK!
Świątecznie - MAC Glitter & Ice
Kolekcją świąteczną marki MAC, będzie limitowana na listopad i grudzień bardzo iskrząca kolekcja, którą twarzą został amerykański łyżwiarz Johnny Weir. Kolekcja jest ogromna i oprócz limitowanych kolorów poszczególnych produktów znajdą się w niej również przeróżne zestawy i palety Ice Parade oraz kule Dazzlespheres, które przedstawię Wam w kolejnych postach.
poniedziałek, 3 października 2011
MAC Potent Fig - swatche ;)
Ok, obiecałam wczoraj, że pokaże jak to cudo prezentuje się na ustach ;) trochę dzisiaj rano usiłując zrobić jakiekolwiek w miarę porządne zdjęcie swoich ust, których nota bene nie lubię, pożałowałam tej obietnicy, ale słowo się rzekło ;) bądźcie tylko proszę wyrozumiałe, bo to pierwsze i prawdopodobnie ostatnie swatche pomadki na ustach jakie pokażą się na tym blogu :P
Tak jak pisałam, nie aplikuję Potent Fig na wargi bezpośrednio, czy też pędzelkiem, ale wklepuję ją palcami, dla uzyskania mniej oczywistego efektu. Dzisiaj wypróbowałam też inny wariant noszenia tej pomadki, w połączeniu z melonową Pure Color od Estee Lauder, która była wspaniałą pomadką na lato, a na którą szukam sposobu, by móc nosić ją także jesienią i zimą. Wkrótce również i jej recenzja. Na zdjęciach natomiast widzicie samą pomadkę MAC'a. Jeszcze raz proszę o wyrozumiałość ;)
Tak jak pisałam, nie aplikuję Potent Fig na wargi bezpośrednio, czy też pędzelkiem, ale wklepuję ją palcami, dla uzyskania mniej oczywistego efektu. Dzisiaj wypróbowałam też inny wariant noszenia tej pomadki, w połączeniu z melonową Pure Color od Estee Lauder, która była wspaniałą pomadką na lato, a na którą szukam sposobu, by móc nosić ją także jesienią i zimą. Wkrótce również i jej recenzja. Na zdjęciach natomiast widzicie samą pomadkę MAC'a. Jeszcze raz proszę o wyrozumiałość ;)
niedziela, 2 października 2011
Niedzielnie - MAC Posh Paradise & Fall Colour
Dzisiaj nie będzie recenzji, będą za to zdjęcia i swatche moich zdobyczy ze wspomnianych w tytule październikowych kolekcji marki MAC, ponieważ w końcu udało mi się je zrobić. /Resztę zaległych swatchy i zdjęć wrzucę, gdy tylko uporam się z przeziębieniem mojej córy./ Wszystkie produkty z Posh Paradise znajdziecie tu - KLIK! , Fall Colour wrzucę w najbliższym czasie. Moim zdaniem to naprawdę pełne rewelacyjnych i wartych uwagi produktów LE. Ja postawiłam na trzy - PaintPot HyperViolet, MSF Landscapade oraz dzisiaj po bardzo długim namyśle matowa pomadka Potent Fig - moje chyba największe zaskoczenie w kolekcji Posh Paradise. Wszystkie produkty zdążyłam już sprawdzić i naprawdę zachwycić się ich potencjałem i jakością. Zarówno rozświetlacz, PaintPot, jak i pomadka są naprawdę bardzo dobre i trwałe. Mattene Lipstick mimo picia, jedzenia, mówienia i całej reszty przetrwała dobre kilka godzin. Makijaż na PaintPocie trzyma się bez zarzutu cały dzień, a MSF tworzy na policzkach przepiękną mieniącą się taflę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










