środa, 31 sierpnia 2011
wtorek, 30 sierpnia 2011
TAG ;)
TAG chyba nie ma nazwy, a przywędrował do mnie od przemiłej Simply_A_Women z bloga This is another blog about beauty stuff - bardzo Ci dziękuję :)
Farbowanie Henną Khadi - mój pierwszy raz ;)
Dzisiaj bezpośrednia relacja z mojego pierwszego farbowania włosów Henną Khadi w naturalnym kolorze o której wspominałam Wam tu - KLIK!
Tym razem kilka zdjęć z pola walki i trochę wrażeń - jeśli jesteście ciekawe i gotowe na trochę ekstremalne przeżycia - zapraszam :)
Tym razem kilka zdjęć z pola walki i trochę wrażeń - jeśli jesteście ciekawe i gotowe na trochę ekstremalne przeżycia - zapraszam :)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Małe zakupy - Clinique, Sephora i Helfy
Generalnie naprawdę bardzo sporadycznie wrzucam posty zakupowe. Z reguły też raczej nie ma czego wrzucać, ponieważ często zdarza się, że kupuję jedną rzecz i nie bardzo jest co pokazywać. Dzisiaj jednak udało mi się mam nadzieję, raz na zawsze rozwiązać jedną z bardziej parszywych spraw, które od dłuższego czasu spędzały mi sen z powiek i na którą straciłam zdecydowanie za dużo czasu, nerwów i środków i po prostu musiałam samej sobie ten fakt wynagrodzić ;) A co innego jest w stanie sprawić taką przyjemność jak małe zakupy ;)
Najpierw więc były Helfy, gdzie przy okazji zakupów dla siostry, kupiłam sobie jeszcze jeden olej - tym razem Vatikę z kaktusem, która podobno również zapobiega wypadaniu włosów, a pachnie o niebo bardziej znośnie ;) Z Sesy oczywiście nie rezygnuję, ale potrzebowałam urozmaicenia ;) Jedynym mankamentem jest zauważona przeze mnie już w domu parafina w składzie. Jedną butelkę przeżyję, w końcu aż tak ortodoksyjna pod tym względem nie jestem ;)
A później - tu zaskoczenia nie będzie - oczywiście Sephora i kolejny Chubby Stick od Clinique, który trafił do mojej torebki - tym razem w przepięknym już jesiennym kolorze 08 graped-up. Jestem absolutnie zakochana w tych balsamach. Są moim niekwestionowanym faworytem wśród produktów do ust. Przy kasie udało mi się jeszcze wypatrzyć ostatni, samotny eyeliner Sephory w promocyjnej cenie 9pln. A skoro tak cierpliwie na mnie czekał to nie miałam innego wyjścia, jak tylko go przygarnąć ;)
Poniżej zatem kilka zdjęć i swatche.
Najpierw więc były Helfy, gdzie przy okazji zakupów dla siostry, kupiłam sobie jeszcze jeden olej - tym razem Vatikę z kaktusem, która podobno również zapobiega wypadaniu włosów, a pachnie o niebo bardziej znośnie ;) Z Sesy oczywiście nie rezygnuję, ale potrzebowałam urozmaicenia ;) Jedynym mankamentem jest zauważona przeze mnie już w domu parafina w składzie. Jedną butelkę przeżyję, w końcu aż tak ortodoksyjna pod tym względem nie jestem ;)
A później - tu zaskoczenia nie będzie - oczywiście Sephora i kolejny Chubby Stick od Clinique, który trafił do mojej torebki - tym razem w przepięknym już jesiennym kolorze 08 graped-up. Jestem absolutnie zakochana w tych balsamach. Są moim niekwestionowanym faworytem wśród produktów do ust. Przy kasie udało mi się jeszcze wypatrzyć ostatni, samotny eyeliner Sephory w promocyjnej cenie 9pln. A skoro tak cierpliwie na mnie czekał to nie miałam innego wyjścia, jak tylko go przygarnąć ;)
Poniżej zatem kilka zdjęć i swatche.
sobota, 27 sierpnia 2011
Idzie jesień - nowe kremowe cienie Lid Smoothie Antioxidant 8-Hour Eye Colour od Clinique
W sierpniu marka Clinique wprowadza na rynek nowe kremowe cienie Lid Smoothie ;)
Cień na powiece osiąga pudrowe wykończenie, świetnie łączy się z innymi produktami, może sam w sobie stanowić cały makijaż oka, bądź stać się bazą pod inne cienie.
Lid Smoothie nie zbiera się w załamaniu powieki, gwarantując 8 godzin nasyconego, bogatego koloru.
Zaopatrzony jest w chłodzący aplikator i bogatą w składniki odżywcze formułę cień Clinique zapewnia nie tylko kolor, ale także i pielęgnację.
Formuła Lid Smoothie zawiera między innymi bogatą w przeciwutleniacze mieszankę wyciągów z brokułów, marchewki, czarnej jagody oraz szpinaku. Dodatkowe - kofeina, aloes i ogórek natychmiast odświeżają spojrzenie.
Kolory w których cień będzie dostępny to Bit O'Honey, Sassy-fras, Cute-cumber, Pinko Biloba, Born Freesia, Currant Affair.
Cień na powiece osiąga pudrowe wykończenie, świetnie łączy się z innymi produktami, może sam w sobie stanowić cały makijaż oka, bądź stać się bazą pod inne cienie.
Lid Smoothie nie zbiera się w załamaniu powieki, gwarantując 8 godzin nasyconego, bogatego koloru.
Zaopatrzony jest w chłodzący aplikator i bogatą w składniki odżywcze formułę cień Clinique zapewnia nie tylko kolor, ale także i pielęgnację.
Formuła Lid Smoothie zawiera między innymi bogatą w przeciwutleniacze mieszankę wyciągów z brokułów, marchewki, czarnej jagody oraz szpinaku. Dodatkowe - kofeina, aloes i ogórek natychmiast odświeżają spojrzenie.
Kolory w których cień będzie dostępny to Bit O'Honey, Sassy-fras, Cute-cumber, Pinko Biloba, Born Freesia, Currant Affair.
| Bit O'Honey |
piątek, 26 sierpnia 2011
Fuchsia Flame - Estee Lauder - mała aktualizacja
Jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona lakierem, który pokazywałam Wam już tu - KLIK
Cztery pełne dni bez jakichkolwiek uszczerbków na moich zniszczonych pazurkach, to jest rekord którego nie osiągają nawet takie tuzy jak OPI czy Sally Hansen.
Lakier nie poodpryskiwał, co u mnie zdarza się już w drugim dniu, nie stracił blasku, nie poodbijał się.
Jedyne co stało się z nim przez te kilka dni, to ledwie widoczne i to dopiero dzisiaj pod wieczór delikatne otarcia na końcówkach w zasadzie naprawdę w ogóle nie zauważalne... I to bez jakiegokolwiek top coat'u, nabłyszczacza, czy utwardzacza.
Fuchsia Flame wytrzymała małe sprzątanie, pranie, zmywanie. Moim zdaniem lakier naprawdę rewelacyjny. Przy okazji możecie zobaczyć jak kolor prezentuje się w słońcu.
m.m.
Cztery pełne dni bez jakichkolwiek uszczerbków na moich zniszczonych pazurkach, to jest rekord którego nie osiągają nawet takie tuzy jak OPI czy Sally Hansen.
Lakier nie poodpryskiwał, co u mnie zdarza się już w drugim dniu, nie stracił blasku, nie poodbijał się.
Jedyne co stało się z nim przez te kilka dni, to ledwie widoczne i to dopiero dzisiaj pod wieczór delikatne otarcia na końcówkach w zasadzie naprawdę w ogóle nie zauważalne... I to bez jakiegokolwiek top coat'u, nabłyszczacza, czy utwardzacza.
Fuchsia Flame wytrzymała małe sprzątanie, pranie, zmywanie. Moim zdaniem lakier naprawdę rewelacyjny. Przy okazji możecie zobaczyć jak kolor prezentuje się w słońcu.
m.m.
czwartek, 25 sierpnia 2011
Faza testowa - Essence - Ballerina Backstage
Generalnie LE Essence kusiła mnie od momentu zobaczenia zdjęć promocyjnych. Moje trzy typy z tej kolekcji to najjaśniejszy błyszczyk i dwa cienie w kremie - 01 i 03. Oczywiście, kiedy przedwczoraj dotarłam do Natury stand był całkowicie wymieciony i jedyną rzeczą z tych, na które miałam ochotę był czarny cień 03 Grand-Plie In Black. Biorąc pod uwagę cenę - 9,90pln przebolałam brak testera i powędrowałam z nim do kasy. Nie wykorzystywałam go jeszcze w makijażu, także nie jestem w stanie określić jego trwałości i tego jak będzie zachowywał się na powiece, ale nie spodziewam się fajerwerków. Zwłaszcza, że po zrobieniu zdjęć przetarłam swatch palcami nie starając się nawet zetrzeć go za bardzo, a on rozpłynął się bez śladu ;) Jeśli tylko znajdę dłuższą chwilę na bardziej zaawansowany makijaż niż tylko Vanilla + Shadowy Lady + tusz do rzęs z pewnością wypróbuję ten kremowy cień, ale chyba raczej jako kolor pod cień, położony dodatkowo na bazę niż samodzielny produkt :)
m.m.
m.m.
Promocje - Sephora
To tak a propos tego, o czym pisałam wczoraj ;)
Promocja obowiązuje w dniach 16 - 31.08. i nie łączy się z innymi rabatami.
![]() |
| screenshot ze strony www.sephora.pl |
m.m.
środa, 24 sierpnia 2011
Recenzja - Sephora - Smart Dual Action Exfoliator
Bardzo dużo pojawiło się ostatnio na blogu zapowiedzi i testów. Pierwszym powodem był mój wyjazd i mocno ograniczone możliwości czasowe, poza tym, jak wspominałam, postawiłam podczas tych kilku tygodni na zużywanie zapasów. Po części plan się powiódł ;) Drugim i podstawowym powodem jest całkowita zmiana pielęgnacji, a w zasadzie powrót do starej i sprawdzonej - przynajmniej w kwestii marek.
Dlatego dzisiaj w końcu recenzja - produkt, który gości na mojej półce już od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że bardzo się polubiliśmy ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











