wtorek, 13 marca 2012

Co w wiosennej trawie piszczy - czyli o trendach S/S 2012 pod kątem produktów

Pod koniec stycznia miałam przyjemność przybliżyć Wam trendy, jakie 'obowiązywały' będą w nadchodzącym sezonie wiosenno letnim. Dzisiaj natomiast przybliżę kilka produktów, które znakomicie sprawdzą się w tych makijażach. Są one przy tym na tyle uniwersalne, że bez najmniejszego problemu zdadzą egzamin nie tylko w tym, ale w każdym innym sezonie i look'u. Jest to bowiem zbiór kosmetyków, które tworzą makijaż same w sobie, a przy tym stanowią bazę i wyjście do dalszej zabawy.





  
Skóra - delikatna, naturalna, ale pełna  blasku - całość bardzo dziewczęca. Maksymalnie naturalny róż w kremie BritWit, wielofunkcyjny Cream Colour Base w kol. Improper Copper /produkt, który opiszę Wam w osobnym poście/ w kolorze, który nada skórze piękną poświatę i złote refleksy bez nadmiernego przeładowania i błysku. Do tego naturalny, matowy bronzer z The Body Shop, by bardzo subtelnbie wykonturować twarz.







 Oczy - Oczywiście prym jak niemal każdej wiosny wiodą pastele. Gdyby jednak ktoś w nich nie gustował, bądź zwyczajnie mu się znudziło, produkty powyżej genialnie sprawdzą się jako baza, czy tło dla innych kolorów. Pozwolą również odwzorować makijaż w stylu retro - subtelne jednolite cieniowanie, rozmyty kolor. Paleta Topaz Mosaic, Paint Pot Groundwork, cień mineralny Daylight.




 Jednym z trendów, które królowały będą w tym sezonie jest neon. Oczywiście można pokusić się o jaskrawe barwy na oczach, ale świetnym pomysłem na udziennienie tego looku będzie skupienie się na ustach i potraktowanie ich intensywnym różem. A jeśli nie róż, to może nieśmiertelna czerwień - tej wiosny obecna na naszych wargach w wadze lekkiej - powinna zostać zaaplikowana na usta bardzo subtelnie - wklepana w nie, bądź wtarta. Czerwona pomadka w tym sezonie nie jest ostentacyjna, lecz dziewczęca. Świetnie sprawdzi się w tej roli Almost Lipstick Clinique /pierwszy z lewej/. Obok wściekły ciemny róż Girl About Town oraz Runaway Red, czyli najpiękniejsza z klasycznych czerwieni. 


 Czym byłby delikatny, dziewczęcy makijaż bez pięknego różu? Te dwa produkty oprócz ożywienie zmęczonej zimą buzi mają jeszcze jedną ogromną zaletę - świetnie sprawdzą się w makijażu oczu jako pastelowe cienie. Sunday Afternoon oraz Subtle Breeze.


Światło - czyli trend skóry - rozświetlonej, pełnej zdrowego pięknego blasku i refleksów.  Nic dodać nic ująć - nic tak nie ożywi skóry wiosną jak produkty rozświetlające. Jeśli nie w formie rozświetlaczy punktowych jak Modern Mercury Illuminating Powder, Cream Colour Base - Pearl, czy Beauty Powder SnowGlobe, to chociaż dodającej blasku bazy - Meteorytów Guerlain, czy Strobe Liquid Lotion.

Tylko jeden z zaprezentowanych produktów pochodzi z aktualnej wiosennej kolekcji /pomijam dwa MACzki, ponieważ marka wypuszcza 'aktualną' LE co miesiąc/ Cała reszta to kosmetyki znajdujące się w stałej ofercie marek, bądź pochodzące z poprzednich sezonów. Nie trzeba cztery razy do roku wywracać kufra czy kosmetyczki do góry nogami, by tworzyć makijaże zgodne z 'obowiązującymi' trendami. Dobra baza podstawowych, wielofunkcyjnych kolorów i formuł pozwala zaadoptować się do każdych warunków. Oczywiście to tylko propozycje produktów, takie evergreeny znajdują się w ofertach niemalże wszystkich marek. Celowo słowo 'obowiązujący' uparcie wkładam w cudzysłów - wiadomo przecież, że makijaż to zabawa, a trendy służą jedynie jako źródło inspiracji i można je dowolnie modyfikować. 

m.m.


15 komentarzy:

  1. podobają mi się Twoje typy :) ja bym jeszcze dorzuciła mandarynkowy róż, np. taki, jak ten nowy z Catrice

    sama wiosną i latem mam ochotę na kolorowe szaleństwo na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się co do Catrice -ten kolor świetnie sprawdzi się w wiosenno letniej odsłonie :)

      Usuń
  2. Same piękności :) wściekły róż rzucił mnie na kolana tej wiosny (której jeszcze nie ma :) GAT jest piękna no i baaaardzo podobna do mojej Quick Sizzle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się powolutko przekonuję do tego koloru, chociaż z pewną dozą nieśmiałości ;) wcześniej nawet nie śniło mi się, że wyjść w takim różu gdziekolwiek :)

      Usuń
  3. śmiało zgarniam wszystko z "półeczki" powyżej" ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze same smakołyki nam tu pokazałaś nie ładnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak róż na ustach tej wiosny to jest to. Trochę bez przekonania skusiłam się na błyszczyk Budding Love z Chenmana i już wiem, że go kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak napisałam Dominice - ja się powoli przekonuję, że warto się na niego odważyć, ale początkowo się go bałam :)

      Usuń
  6. świetne typy :) i boskie kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. trochę koloru w tej szarzyźnie przedwiośnia :)

      Usuń

Bardzo serdecznie dziękuję za każdy komentarz :)

/Jednocześnie zmuszona jestem niestety zastrzec sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających wulgaryzmy, SPAM, czy pisanych jedynie po to, by umieścić w nich link, czy odnośnik niezwiązany z tematem postu/

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...