sobota, 3 listopada 2012

Rescue Team

O swoje włosy i paznokcie toczę zacięty bój już od trzech lat - mniej więcej od momentu przyjścia na świat mojej córy. W ciąży ich stan był rewelacyjny - wszystko popsuło się tuż po. Próbowałam dosłownie wszystkiego, zaczęłam oczywiście od MerzSpecial, który kiedyś ratował mnie z najgorszych paznokciowo-włosowych opresji - niestety po zmianie składu po jego fenomenalnym działaniu nie pozostał nawet cień. Długo łykałam Vitapil, który wspomagany przez NailTek bardzo dobrze radził sobie z paznokciami, a aplikowany na włosy stymulujący Khadi zapobiegał wypadaniu włosów. Niestety, jak to zazwyczaj bywa - wszystko kończy się w jednym momencie. Kiedy pod koniec lipca dobiłam do dna NailTeka i połknęłam ostatnią tabletkę Vitapilu doszłam do wniosku, że czas na małe zmiany. W temacie stricte paznokciowym zdecydowałam się na  Essie - Rock Solid, a z suplementów - zachęcona pozytywną opinią Agaty - wybrałam Biotebal. Stosuje ten zestaw od trzech miesiecy i muszę przyznać, że jest nawet lepszy niż poprzedni. Tak mocnych paznokci nie miałam od dawna. Włosy wspomagane Khadi nie wypadają praktycznie w ogóle. No i to, co jest naprawdę dużym plusem, to szybkość działania. Efekty stosowania suplementu widać jeszcze przed końcem opakowania. Dostępne są dwie wersje - słabsza - 2,5 oraz posiadana przeze mnie 5. Opakowanie zawiera miesięczną kurację - 30 tabletek.







31 komentarzy:

  1. mam nadzieję, że pomogą - mi uratowały paznokcie i mocno wzmocniły włosy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wytrwałości i efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i ja spróbuję biotebalu, bo już nie mogę patrzeć na te wyłażące kłaki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj - jak wyłażą to i tak nic nie tracisz, a możesz zyskać ;)

      Usuń
  4. ja teraz łykam skrzyp i pokrzywę (ambio supplements) i nie poznaję swoich paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze. mnie ta biotyna również pomaga znacznie bardziej niż wszystkie merz'e razem wzięte ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. ja również długo jechałam i nie mogę narzekać ;)

      Usuń
  6. Ja aktualnie łykam Vitapil, mam nadzieję, że moje włosy się poprawią.

    Co ciekawe... osoby, które mają silne paznokcie, mają słabe włosy i na odwrót. Jeszcze nigdy nie spotkałam nikogo, kto miałby silne paznokcie i włosy za razem.

    P.S. Pozdrawiam i oczywiście obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vitapil również był ok ;)

      ja mam słabe i włosy i paznokcie i ogólnie skórę ;/

      Usuń
  7. Mnie bardzo pomaga Revalid, a na paznokcie pomogła mi Peggy Sage, którą stosowałam przez 3 tygodnie sierpnia. Paznokcie mam do teraz twarde, mocne i rosną jak szalone.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja waśnie dobijam do końca drugiego opakowania Merza i rezultatów właściwie nie widać.. może troszkę paznokcie mi się wzmocniły.. poza tym wielkie NIC :/ zapisuję sobie ten Biodebal i jak skończę Merza, to sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - ja kilka lat temu /2005-08 rok/ łykałam jedynie Merz i nic innego mogło dla mnie nie istnieć. później po ciąży chciałam reanimować włosy i paznokcie i zaskoczył mnie totalny brak efektu ;/ ten jest naprawdę dobry i znacznie tańszy ;)

      Usuń
  9. Trzymam za Ciebie kciuki! U mnie też merz dawal efekty a teraz po zmianie skladu dupa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś brałam Skrzypowitę, ale to bardziej ze względu na włosy. Teraz też by mi się to przydało, ale już na paznokcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubię łykać suplementów:/ ale mam nadzieję, że Ci pomogą i pochwalisz się efektem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zmuszona, bez tego wszystko mi się natychmiast sypie - przemęczenie ;)

      Usuń
    2. Czasami suplementy są nieodzowne. Ja np. daję mojej córce suplement bo ma złamaną rękę a ponieważ niestety warzywa i ryby to wróg ("mogą wnętrzności wypalic") to nie mam wyjścia :/
      Sama też sięgnę po coś na paznokcie bo jakąś masakrę mam :(

      Usuń
  12. Ja jak miałam spore problemy z włosami zaczęłam zażywać merz special, poprawiło się po 3ch miesiącach:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja 5-6 lat temu leciałam jedynie na merz, ale zawiodłam się bardzoe kiedy wróciłam do niego po ciąży. on ma zmieniony skład w porównaniu do tego dawnego - nie jest już lekiem, tylko suplementem.

      Usuń
  13. Ja z Essie mam odżywkę Nourish Me i jestem zadowolona, ale mam też ochotę na Rock Solid :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapamiętam sobie ten Biotebal i kupię przed wiosną, bo strasznie lnieję wiosną. Póki co (tfu, tfu)na paznokcie i włosy nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. powodzenia, niestety wiem co to znaczy słabe włosy i paznokcie.
    na włosy dobre są ampułki radical :) a na paznokcie olej rycynowy (kilka razy w tygodniu).

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja obecnie łykam Merz (niemiecką wersję) przeznaczony tylko do włosów, zobaczymy czy będą efekty:) Na razie rosną baby hair, więc początek jest dobry:)
    Powodzenia życzę:*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo serdecznie dziękuję za każdy komentarz :)

/Jednocześnie zmuszona jestem niestety zastrzec sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających wulgaryzmy, SPAM, czy pisanych jedynie po to, by umieścić w nich link, czy odnośnik niezwiązany z tematem postu/

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...